wtorek, 14 kwietnia 2020

Koronawirus ukradł nam życie

Marshall McLuhan - kanadyjski socjolog i medioznawca pisał, że media są przedłużeniem układu nerwowego człowieka na całą Ziemię. Pisał to w epoce przed internetowej, w której rządziła TV. Zmarł w 1980 r. Dziś jesteśmy wirtualni. Jesteśmy samym układem nerwowym. Podłączeni do internetu, z kamerami, mikrofonami i klawiaturami. Siedzimy osobno. Nie możemy porozmawiać face to face, przytulić się, wspólnie wypić kawy. Przez internet też trudno wyrazić emocje, powiedzieć komuś: kocham Cię, podobasz mi się, chciałbym się z Tobą spotkać i lepiej poznać. Przekaz jest płaski. O tym też pisał McLuhan. Bo Internet to medium zimne, nie przekazujące kontekstu, w odróżnieniu od mediów gorących. Za to łatwo wpaść w panikę lub ją wywołać, przypadkowo lub specjalnie. Nie możemy wyjść na luzie z domu, wsiąść w autobus, wejść do ulubionej księgarni, kościoła. Zjeść ulubiony kebab, wypić kawę a na koniec wsiąść do tramwaju byle jakiego i pojechać na Plac Centralny w Nowej Hucie, tak by połazić. Potem naładowanym energią wrócić do domu, zrobić coś twórczego. Dom nie jest już przytulnym gniazdkiem, z ulubionymi książkami i płytami, z radiem i telewizorem i ulubionym rodzajem kawy a więzieniem, w którym sami sobie wydajemy posiłki. Wyprawa astrą do Urzędu Skarbowego jest jak wyprawa Columbią na Księżyc. I nawet tego stanu nie warto dziennikarsko relacjonować. Bo to co przydarzyło się jest nienormalne ale dotknęło wszystkich.

3 komentarze:

  1. Dobrze to ująłeś, Specjalisto od Mc Luhana. Smutne to i prawdziwe. Ale nie popadajmy we frustracje: jesteśmy zdrowi, mamy swój kąt i te mcluhanowskie media poprzez które jednak możemy się komunikować. Są tacy, którzy mają znacznie gorzej.
    A jaka to ulubiona kawa, bo moja Jacobs :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pogląd - że media są przedłużeniem układu nerwowego człowieka

    OdpowiedzUsuń

  Kilku działaczy piłkarskich od kilku lat działa in cognito w strukturach kościoła KK udając księży, biskupów a nawet jednego kardynała . K...