piątek, 7 czerwca 2019


Kariera polityczna Roberta Biedronia i Wiosny weszła w fazę schyłkową. Bo populizm Panie Robercik to trza umić robić a w PL umi to tylko PiS.

Panie dr, Panie Prezydencie. Powód to Pana głupia, populistyczna, niedemokratyczna i chamska obietnica, że zrzeknie się Pan mandatu europosła, której nie chce Pan spełnić. Ociąga się Pan z tym jak kiedyś Sławomir Nowak z mandatem posła. A tu trzeba być just in time :) .

Propozycja jest niedemokratyczna i chamska bo wbrew woli wyborców. Nie można mieć w d... tego, że ktoś politykowi zaufał i powiedzieć, mam to gdzieś ale kochani tak na prawdę głosowaliście na Zośkę albo Gośkę.

Propozycja jest głupia, bo skupiła na sobie uwagę mediów. PRowska i polityczna niezgrabność. Populistyczna po pod publiczkę.

Nauczka: populizm za którym nic nie idzie czasem nawet na chwilę nie daje zysku politykowi a potem na nim się traci, bo ludzie pamiętają i zastanawiają się nad nim, czego świadomości polityk może już później nie mieć.  I procenty uciekają.

To nie jedyna populistyczna propozycja w tej kampanii: kandydaci RAZEM i Pan Cyrański kandydujący z KE w Małopolsce/Świętokrzyskiem chcieli zrzec się wynagrodzeń europosłów. To znaczy, że jesteście tak do kitu, że Wam się nie należy wynagrodzenie? Tandetne.

czwartek, 6 czerwca 2019

Konsekwentnie nie wierzę: w teorie spiskowe na temat gen.Papały, że w Smoleńsku był zamach, w to, że Leppera zabito...
...i konsekwentnie nie wierzę, że Stefan W. jest niepoczytalny.
Jest w Polsce trzech mistrzów gry politycznej. Lech Wałęsa - jest jak Messi na parkiecie. Jarosław Kaczyński - jak Chuck Norris w Szklanej Pułapce. I Donald Tusk - jak James Bond w Stawce Większej niż Życie. Ilu próbowało dorównać? Palikot, Petru, Biedroń. Gdzie oni są, ci wszyscy moi przyjaciele. I jest jeszcze czwarty specyficzny zawodnik. To Grzegorz Schetyna. Nie jest finezyjny i czarujący jak trzech pierwszych. Ale potrafi pociągnąć z łokcia, nadrabia motywacją i walecznością. A do tego jest cholernym szczęściarzem. Porównałbym go do Sławomira Peszki, który nie czaruje techniką ale jest niezbędny. I zawsze wykona dwa dobre skoki.
Jeszcze o 4 czerwca 1989: To, że była to klęska komuny nie dotarło do mnie od razu na drugi dzień. To docierało powoli, dzień, dwa po wyborach. Jak zobaczyłem, że politycy grzebią przy liście krajowej, która przepadła, bo z 50 kandydatów przeszło 3 i trzeba było uzupełnić ją przed drugą turą wbrew uzgodnieniom Okrągłego Stołu. To że większość nie solidarnościowych kandydatów z jednomandatowych okręgów musi wziąć udział w drugiej turze mówiło, że coś się wydarzyło wielkiego, nie do końca spodziewanego.

To była taka sytuacja jakby żona zastała męża z kochanką w łóżku i zamiast wytrzaskać go po twarzy a kochance wyrwać włosy pomyślała. Zaraz, zaraz. Ale z kim pójdę na kawusie i robić tipsy? Z kim pójdę na plotki? A w ogóle to mamy wspólny kredyt i salon fryzjerski. Na rozliczenia czas nadejdzie a teraz skupmy się na bieżących sprawach. I podobnie było z tamtym ustrojem. Upadał powoli pod naporem faktów przez kilka lat. Rewolucji nie było. Krew się nie polała. Na szczęście. Zachowaliśmy zimną krew.

środa, 5 czerwca 2019

Donald Tusk jako premier bywał nie do zniesienia. Jako szef RE jest prawie perfekcyjny. Rafał Trzaskowski jako poseł z Krakowa był tragiczny. Zupełnie olewał obowiązki. Jako Prezydent Warszawy działa aktywnie i finezyjnie. Polityk musi być na swoim miejscu, na swoim stanowisku by działać dobrze.
Bardzo podobała mi się wczorajsza wypowiedź LWałęsy w TVN24 nt DTuska. Krytyczna. Analityczna. Pokazał braki, pochwalił postępy. Odmienna od tego, co na temat PDT mówi proletariat partyjny PO i KE lub bezmyślne masy, które robią z niego Generallissimusa, Słońce Karpat, Marszałka, rycerza na białym koniu. Donald wróci jak mesjasz i nas zbawi. Taki ton to pasuje do wschodu i do Putina. Nie ma w nim demokratycznego ducha. Na miano Męża Stanu PDT musi zapracować a my wyborcy będziemy mu patrzeć na ręce i wymagać. Kontrolować i krytykować. TAK SIĘ DZIEJE W DEMOKRACJI. Politycy mają nam służyć i podlegają kontroli a nie być obiektem kultu( jednostki) Walka z Dobrą Zmianą spowodowała, że coś zatraciliśmy. Hasło: trzeba odsunąć PiS od władzy niektórzy błędnie interpretują, jako sytuację, w której trzeba bezkrytycznie zewrzeć szeregi. Źle widzą krytykę, ocenę i kontrolę "naszych" polityków. W KE znaleźli się ludzie, którzy już przez wyborców zostali negatywnie zweryfikowani i wyfiltrowani z systemu. PiS zrobił nam psikusa i my chcąc walczyć z łamaniem demokracji sami tracimy jej ducha i gubimy standardy. Przykład; WCimoszewicz rozjeżdża rowerzystkę autem, które od ponad pół roku nie ma badań technicznych. Tłumaczy się głupio, że dowiedział się właśnie że ma raka. Ale auto nie ma badań od października, nie od teraz. Cicho siedział w tej sprawie KOD mający na sztandarach obronę demokracji. Ale hasło: musimy odsunąć PiS od władzy przesłoniło standardy demokratyczne. Bo trudno dostrzec belkę we własnym oku. I tak cel zaczyna uświęcać środki. Duch demokracji i jej zasady idą w odstawkę.