niedziela, 22 grudnia 2019



Obywatel Jones

https://www.youtube.com/watch?v=nohkVklU73A

Najnowszy film Agnieszki Holland to nie tylko film o głodzie na Ukrainie w latach 30-tych. To film o tym co to znaczy być dziennikarzem. W filmie można rozróżnić trzy typy:

1. Dziennikarz gryzipiórek - całe życie pracuje za średnią krajową, nie pisze o niczym istotnym - o kulturze, sprawach lokalnych. Boi się o swoje ciężko zdobyte choć marne stanowisko - szefa działu, vice naczelnego lub naczelnego gazetki lokalnej.

2. Dziennikarz uwikłany - w interesy polityczne lub układy biznesowe. Ma sponsorów, protektorów, wierzy w jakąś ideologię, rozgrywa sprawy polityczne lub gospodarcze. Jest PR-owcem, lobbystą, lubi wygodne życie. Prawda jest na dalszym planie. Znacie takich? Czujecie czasem ten smrodek przykryty imitacją obywatelskiego lub patriotycznego zatroskania?

3. Dziennikarz bezkompromisowy. To Gareth Jones. Poruszony faktami, które poznał. Chce je za wszelką cenę ujawnić. Nie zważa na interesy i interesiki, na pouczenia polityków widzących fałszywie bardziej ogólne dobro, jedzie po bandzie, ryzykuje stanowiska, statut materialny, nieraz własne życie. Na dłuższą metę prawdy, którą chce ujawnić nie da się ukryć, choć robią z niego wariata. Ona się przebija a on wygrywa, choć Garetha Jonesa spotkała zemsta, zginął przed 30-ką zastrzelony przez ludzi Stalina.

Ja chciałbym być drugim albo trzecim typem. Mam swoje ideały, ale z drugiej strony lubię wygodne życie, kasę i luksus. A uwikłania? Zawsze kaskę i korzyści można pobrać a potem mocodawców ograć.

Film bardzo dobry, z interesującymi efektami animacyjnymi, np. pokazującymi technologię analogowej telekomunikacji międzynarodowej, jej siermiężność i narażenie na podsłuchy.  No i nie ma tych nieznośnych, częstych u Agnieszki Holland topornych przesłań dydaktyczno-moralizatorskich.

8/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza