wtorek, 5 maja 2020

Nie taki kryzys straszny

Kryzys w statystyce wyglądać będzie bardzo źle. Ale w realu nie aż tak. Uderzy raczej w źle skonstruowane modele biznesowe lub podmioty żyjące na kredyt. Nie uderzy w fundamenty gospodarki.

No i statystyka trochę nas oszukuje. Skoro spadną kwoty transferów piłkarzy, ceny paliwa, zmaleje rynek towarów i usług luksusowych i upadną zbędne biznesy to w statystyce to wyjdzie. Ale nam nie zaszkodzi.

Firmy będą chciały wyprzedać zalegający magazyny towar. Będzie można taniej kupić ubrania, elektronikę, książki, płyty.

Odżyje też przyroda. Spowolniony przemysł i transport mniej emitują.

Wzrośnie ogólna higiena. Bardziej dbamy o siebie.

Polepszy się zdrowie. Mniej palimy. Choć na Białorusi więcej piją bo wierzą, że to lek  Izolacja powstrzymała też inne infekcje.

Dziś po przejściu przez miasto zauważyłem, że wszystko odżywa. Kleparz działa normalnie, sklepy też, tramwaje jeżdżą. Wszystko trochę spowolnione ale jest.

W tramwaju kontrolerka biletów miała torebkę Louis Vuitton. To znak ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza