czwartek, 27 lutego 2020
Czy brexit oznacza, że integracja Europy pod marką UE technicznie osiągnęła swój kres? Czy znajdzie się polityk, będący zarazem zwolennikiem wspólnej i podzielającym wartości na jakich została zbudowana, Europy, który powie to pierwszy? Czy spojrzenie na integrację Europy nie wymaga szerszej perspektywy niż UE? Co z Radą Europy? NATO? Co z OBWE? Czy Unia nie powinna otworzyć się na te organizacje? Zaoferować ich członkom pakiety porozumień? W imię europejskich wartości? Czy UE nie stała się zbyt techniczna i biurokratyczna? Czy nie stała się politycznym fastfoodem? Nie szkodliwym ale czasem trudnym do skonsumowania? Zbyt masowym? Czas na nowe spojrzenie na UE.
Refleksje po seminarium dla dziennikarzy w Parlamencie Europejskim:
LUDZIE:
Ludzie Parlamentu Europejskiego, zarówno posłowie i urzędnicy mówią. Mówią ciągle. Nie sposób im przerwać i zadać pytanie. Raz z sensem, raz bez sensu, ciekawie i nudno, ale mówią. Wiarygodnie i mitomańsko, persfazyjnie i informacyjnie. Mówią, mówią, mówią. Ilość nie zawsze przechodzi w jakość.
Posłowie:
Posłom z tym do twarzy, mają o czym mówić, mówią ciekawie, w końcu są parlamentarzystami. Sporo pracują, wgryzają się w materie nad którymi pracują, i mają swoje wizje i poglądy. Czasem można wtrącić się ze swoim pytaniem.
Urzędnicy:
Ale urzędnicy (niektórzy) wypadają źle. Sprawiają wrażenie nieprzyjemnych lub niekompetentnych. Takich, co uderzyła im do głowy sodówa, nadrabiają konfabulacją i gadulstwem brak wiedzy lub traktują dziennikarzy jak półidiotów, którzy bezkrytycznie napiszą to co powiedzieli, a potem jacyś np. brytyjscy politycy to przeczytają z trzeciej ręki i nawet się przestraszą. Starają się coś przemycić, ale zapomnieli że jest strefa Schengen - także w informacji. Jak są nieprzygotowani, to trochę budzą litość, utrudnia to zadanie nawet prostych pytań. To nieprzygotowanie to nie do końca ich wina - jest duża rotacja w tej robocie.
LUDZIE:
Ludzie Parlamentu Europejskiego, zarówno posłowie i urzędnicy mówią. Mówią ciągle. Nie sposób im przerwać i zadać pytanie. Raz z sensem, raz bez sensu, ciekawie i nudno, ale mówią. Wiarygodnie i mitomańsko, persfazyjnie i informacyjnie. Mówią, mówią, mówią. Ilość nie zawsze przechodzi w jakość.
Posłowie:
Posłom z tym do twarzy, mają o czym mówić, mówią ciekawie, w końcu są parlamentarzystami. Sporo pracują, wgryzają się w materie nad którymi pracują, i mają swoje wizje i poglądy. Czasem można wtrącić się ze swoim pytaniem.
Urzędnicy:
Ale urzędnicy (niektórzy) wypadają źle. Sprawiają wrażenie nieprzyjemnych lub niekompetentnych. Takich, co uderzyła im do głowy sodówa, nadrabiają konfabulacją i gadulstwem brak wiedzy lub traktują dziennikarzy jak półidiotów, którzy bezkrytycznie napiszą to co powiedzieli, a potem jacyś np. brytyjscy politycy to przeczytają z trzeciej ręki i nawet się przestraszą. Starają się coś przemycić, ale zapomnieli że jest strefa Schengen - także w informacji. Jak są nieprzygotowani, to trochę budzą litość, utrudnia to zadanie nawet prostych pytań. To nieprzygotowanie to nie do końca ich wina - jest duża rotacja w tej robocie.
środa, 26 lutego 2020
Europa żyje dwoma hasłami: budżet UE i brexit. Od tego co będzie się kryło pod tymi słowami zależy przyszłość Europy. UE chce być twarda ale nie ukrywa, że brexit to porażka wszystkich. W negocjacjach z GB kluczowe oprócz umowy handlowej będzie to czy GB pozostanie w projektach obronnych UE i Erasmusie.
wtorek, 25 lutego 2020
poniedziałek, 24 lutego 2020
O WYKŁADZIE PDT: Donald Tusk w rozkroku(Nelly Rokita okazała się prorocza). Trochę ex- polityk a trochę dalej aktywny, bo jest szefem EPP. Chyba za wcześnie by wejść w buty Zbigniewa Bońka czy Lecha Wałęsy ale do tego bycie szefem EPP nie wystarczy. Czy ma pomysł na skuteczność? Bo Tusk niezdefiniowany to Tusk irytujący i potencjalnie niebezpieczny, bo grający będąc poza grą a nie Tusk skuteczny.
https://www.youtube.com/user/gwplondon facet zachwycony Rosją i Putinem jak spikerzy z Korei Płn. Kimem. Nie nazwę go dziennikarzem, bo dziennikarz pyta, wątpi,drąży i wnioskuje. Zachwyt bez refleksji to cecha idioty albo przekupionego. Podobno nawet bije się z przeciwnikami Putina. No i mówi: Krym - oczywiście Rosja, itp.
sobota, 22 lutego 2020
Obejrzałem w TVN24 reportaż w Uwadze o finansowaniu startupów z funduszy UE i mam dwa wnioski:
1. Przez 8 lat piszę o innowacjach i startupach i wiedziałem, że będzie wielki kac. Wiele lipnych firm, hubów, stowarzyszeń przepalających pieniądze lub w układach z władzami agencji rządowych lub
samorządami.
2. Z drugiej strony uważam, że przepalenie pieniędzy i nieudane projekty to nieunikniony koszt rozkręcenia gospodarki. Jednak znaleźli się cwaniacy, którzy z góry wiedzieli, że to co robią nie uda się.
Wniosek: jak najmniej Państwa, UE i publicznej kasy w gospodarce (w innych dziedzinach życia też)
1. Przez 8 lat piszę o innowacjach i startupach i wiedziałem, że będzie wielki kac. Wiele lipnych firm, hubów, stowarzyszeń przepalających pieniądze lub w układach z władzami agencji rządowych lub
samorządami.
2. Z drugiej strony uważam, że przepalenie pieniędzy i nieudane projekty to nieunikniony koszt rozkręcenia gospodarki. Jednak znaleźli się cwaniacy, którzy z góry wiedzieli, że to co robią nie uda się.
Wniosek: jak najmniej Państwa, UE i publicznej kasy w gospodarce (w innych dziedzinach życia też)
Subskrybuj:
Posty (Atom)