niedziela, 8 marca 2020

Taka korespondencja

List otwarty Olgi Martyniuk do Zenona Tokarczuka

Szanowny Panie Profesorze, Stryju! Niepokój wkradł się pod naszą strzechę. I nie o koronawirusa idzie. Żyjemy sobie z Mietkiem spokojnie, kupiliśmy nawet ostatnio elektryczną maszynkę do robienia papierosów by na tytoniu zaoszczędzić. Dzięki temu zostanie więcej z 500+ i będziemy mogli posłać dzieci do technikum o profilu Disco Polo w Tłuszczu. Rosną nam pociechy, aż miło popatrzeć. Chcemy by wyrosły na patryjotów i dobrych Polaków, którzy szanują księdza, władzę i Żołnierzy Wyklętych.

Zdziwiło nas czemu został odwołany tak nagle Jacek Kurski? -przyjaciel bratanka mojego Zenka, naszego ulubionego artysty. Czemu została zachwiana harmonia i zburzony spokój? Czy będzie Sylwester w Zakopanem?  Czy będzie odebrana nam radość? Czy to nie atak na Dobrą Zmianę z wewnątrz? Kto zdradził? Kto jest przeciw nam? 

Zenek chodzi zafrasowany. Czy to prawda, że Pani Prezydentowa nie lubi disco-polo? Wydaje się równą babką, Prezes ją lubi. Fajnie się ubiera.

Co Pan o tym sądzi Panie Profesorze? Wytłumacz nam świat Stryju!

Z poważaniem, zawsze wierna
Olguśka
---------------------------------------------------------
Najdroższa Olgo, na wstępie pragnę pozdrowić Ciebie i całą Twoją rodzinę. Radość mnie ogarnia, gdy słyszę jak pociechy rosną.

Pragnę Cie uspokoić. Pani Prezydentowa lubi Disco-Polo. Ostatnio, gdy razem z Państwem Prezydentostwem przechodziliśmy przez pl. Imbramowski nieopodal naszej posiadłości, Pani Prezydentowa kupiła płytę zespołu Boys. Dopiero gdy ją znalazła mogliśmy iść do domów, mimo iż wcześniej miała już w torebce tom prozy Heinego i  eleganckie kolczyki. Ja niosłem za Panią Prezydentową nowy żakiet, w którym wystąpiła potem w Końskich podczas uroczystego podpisania ustawy przez Jej Małżonka.

Droga Olgo. Jak do tego doszło, nie wie, ale przypuszczam iż, zmiana prezesa TVP wynika z tego, iż wyczerpał się pewien paradygmat sprawowania zarządu nad tą instytucją. Zaszło swoiste zjawisko dewiacji semantycznej, które spowodowało, iż przekaz nie trafiał do odbiorcy we właściwy sposób. Następowało przekłamanie, qui pro quo i dysonans poznawczy. Mam nadzieję, że wyrażam się  klarownie. 

Zgodnie z zasadą dialektyki, teraz mamy etap, którego koniecznością jest synteza. TVP za rządów Jacka Kurskiego była antytezą TVP ery demoliberalnych „elit”. Ciekawie pisze o tym prof. Zybertowicz.

Teraz nadszedł czas byśmy Polacy ze sobą rozmawiali, jak pisze nasza Noblistka, a moja Ciotka w Księgach Jakubowych: bo wszyscy Polacy to jedna rodzina, stary i młody, chłopak i dziewczyna. A może gdzieś to w TV słyszałem? Nieważne. Znajdujemy się w trudnym semantycznie momencie. Bycie Polakiem nabiera nowych znaczeń. Wyhamuj proszę emocje i włącz się w budowanie wspólnoty narodowej. Włącz optymizm.

Twój kochający chrzestny
Prof. Dr hab. Nauk humanistycznych Zenon Tokarczuk

piątek, 6 marca 2020

Najdziwniejsze w decyzji A.Dudy o 2 mld dla TVP jest to, że nie uwzględnia negatywnej opinii polityków Konfederacji, którzy mają wpływ na wyborców. To może oznaczać, że będzie szukał poparcia wśród elektoratu Hołowni, Kidawy-Błońskiej i Biedronia, albo tak przynajmniej planują jego doradcy.
Ministrowie Zdrowia UE uzgodnili, że leki na Koronawirusa będą kupowane wspólnie przez kraje UE. Czyli stosują efekt skali. Lek kupowany hurtowo jest tańszy. Nie trzeba go certyfikować a wcześniej badać w każdym kraju osobno.
Ten sam efekt wykorzystuje PESCO i Fundusz Obronny UE. Czyli taniej, efektywniej, bardziej jednolicie.
Wspólna polityka zagraniczna też wykorzystuje efekt skali. Niemcom czy Francuzom - Rosja czy Chiny podskoczą. USA też. UE nie koniecznie. A pamiętacie Rosyjskie zaczepki nt. korytarza do Królewca albo jakieś prowokacje z pobiciem dyplomatów lub ich rodzin? Od kiedy PL jest UE takie akcje i inne drobne nieprzyjemności ustały. Bo Rosji się to nie opłaca.
Efekt skali wykorzystuje też Erasmus.
No i wymagane standardy np. dotyczące korupcji lub jakości towarów, praworządności, ułatwienia w handlu. To też bazuje na efekcie skali, choć czasem idzie jak po grudzie.
Wniosek: Angole! Nie rozumiem Was! 
Duda ma swój łuk KURSKI. I nie jest to łuk triumfalny

wtorek, 3 marca 2020

Oprócz niszczenia praworządności mamy w PL problem z wolnością słowa. Nietypowy, bo nie polega na jej braku lub ograniczeniu ale na działaniach niedopuszczalnych imitujących korzystanie z tego prawa a w rzeczywistości będących prześladowaniem obywateli lub przeciwników politycznych.

1. Materiał TVP na temat Kingi Rusin
2. Akcja Młodzieży Wszechpolskiej z "Politycznymi Aktami Zgonu"
3. Wieszanie wizerunków polityków na szubienicach w Katowicach.

Każde z tych wydarzeń byłoby dopuszczalne i mieszczące się w granicach wolności słowa i dopuszczalnych form ekspresji, gdyby ich inicjatorami byli obywatele lub wolna prasa, bo wtedy byłyby wyrazem kontroli obywateli lub prasy nad władzą i formą dopuszczalnej krytyki. Ale żadne z tych wydarzeń nie miało charakteru obywatelskiego a było formą walki z konkurentem politycznym lub obywatelem będącym w opozycji do władzy ( w pierwszym przypadku - szczególnie skandalicznym)

Obywatel i wolna prasa ma prawo krytykować polityka, urzędnika, posła a nawet sędziego. Gdy politycy lub urzędnicy udają krytycznych obywateli robią nam wodę z mózgu i zbliżają obraz naszego życia publicznego do putinowskiego, stalinowskiego, hitlerowskiego lub kimirsenowego.





sobota, 29 lutego 2020

Brawo Kosiniak-Kamysz. Kawałek programu politycznego (o polityce zagranicznej) MKB nie wyszła dziś poza sztuczki erystyczne

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Parlament Europejski przygotowuje (na razie w kręgach urzędniczych) nowe regulacje dotyczące rejestru korzyści majątkowych i rejestru kontaktów polityków z lobbystami.

Traktuje te zagadnienia ze śmiertelną powagą i rygoryzmem a nawet fanatyzmem, uważając klarowność przesłanek podejmowania decyzji za fundamentalne zagadnienie.

Tymczasem w PL spindoktorzy PO i różni szemrani PR-owcy przyzwyczajają nas do Sławomira Nowaka, który do tych spraw ma stosunek pobłażliwo-kpiarski, bagatelizując jego czyn (zapomniał wpisać do rejestru korzyści zegarek wart ponad 10k zł). A czyn ten ma drugie dno. Nazywa się: podatność na niechlujstwo i mętność zachowania przy podejmowaniu decyzji.

piątek, 28 lutego 2020


Kraje, które nie chcą większych składek do budżetu UE niż 1% PKB są gotowe dać dodatkowe środki do kasy Europejskiego Banku Inwestycyjnego

czwartek, 27 lutego 2020





Parlament Europejski chce by ładowarka do telefonu pasowała do każdego telefonu ale także do tabletu, czytnika książek, powerbanku i słuchawek oraz wszelkich innych urządzeń. To ma zapobiec ilości elektrośmieci, bo dodatkowo producenci będą musieli oferować sprzedaż sprzętu bez ładowarki jako opcję.

Unia chce ograniczyć długość kabli do ładowarek do 0,5 m - tak mógłby brzmieć fake news na ten temat ;)
W Parlamentarium wystawa czasowa poświęcona STASI, przygotowana we współpracy z Muzeum STASI w Berlinie